Od 2 tygodni Marzenka przychodzi do biura 15 min wcześniej. /”Nie siedzę do nocy przed TV – to i wstaję rano jak człowiek”/, utrzymuje porządek na biurku /”Przestrzeń zewnętrzna jest odzwierciedleniem przestrzeni mentalnej”/, skutecznie kontroluje ilość pogawędek ze współpracownikami /”Nie mów do mnie teraz!!!”/
Tego dnia Marzenka wróciła od dyrektora z ambiwalentnym wyrazem twarzy. I zaczęła ten wyraz uzewnętrzniać:
Pan Basiu, dzisiaj mnie czeka przygotowanie tego przetargu, wie Pani – tego okropnego.
